News, Rajd Dakar

KAMENA Rally Team wygrywa klasę ciężarówek i awansuje na 7. miejsce w generalce!

Stage 6 Dakar Classic 2026, prowadzący z Ha’il do Rijadu, był jednym z najdłuższych i najbardziej wymagających dni całego rajdu. Załoga KAMENA Rally Team, startująca historycznym DAF BULL 3300, miała do pokonania aż 917 kilometrów, w tym 547 km odcinków specjalnych.

Zespół po raz kolejny potwierdził swoją świetną formę, zwyciężając Stage 6 w klasyfikacji ciężarówek, a jednocześnie awansując na 7. miejsce w klasyfikacji generalnej całego rajdu.

Dzień rozpoczął się bardzo wcześnie — jeszcze przed świtem — a zakończył późnym wieczorem. Jak podkreśla Darek Baśkiewicz, pilot zespołu, był to etap ekstremalnie długi i wymagający, ale realizowany dokładnie zgodnie z planem:

Jesteśmy na mecie etapu 6 ze zwiększoną przewagą, co bardzo mnie cieszy. Realizujemy plan. Wygraliśmy dziś jeden z odcinków na regularność, a sam dzień był bardzo długi — wstaliśmy o trzeciej w nocy, a do campu dojechaliśmy po 21. To był najdłuższy etap rajdu, ponad 900 kilometrów. Do tego dziś były wydmy — coś przepięknego. Przełamywać szczyty dziesięciotonową ciężarówkę to niesamowite uczucie i widoki. Jutro REST DAY — dzień odpoczynku i odwiedzin, zapowiada się bardzo dużo osób w naszej strefie.

Równie duże wrażenie na załodze zrobiły monumentalne wydmy, które były jednym z kluczowych elementów trasy. Tomek Białkowski, kierowca DAF-a, zwraca uwagę zarówno na skalę wyzwania, jak i unikalne doświadczenia, jakie przyniósł ten etap:

Dzisiejszy dzień był bardzo długi — łącznie prawie tysiąc kilometrów z dojazdówkami, a niemal sześćset kilometrów to odcinki specjalne. Bardzo ciężko, wcześnie zaczęliśmy, późno kończymy. Od świtu do zmierzchu jesteśmy w aucie, ale humory dopisują. To już szósty stage, a siódmy licząc prolog, który wygraliśmy. Największe wrażenie zrobiły na mnie wydmy, po których jeszcze nigdy nie jeździłem, a do tego w dziesięciotonowej ciężarówce. Była petarda. Trochę strachu, ale poradziliśmy sobie z tym terenem.

Pozytywną atmosferę i dobrą dyspozycję zespołu podkreśla również Adam Grodzki, który zwraca uwagę na brak problemów technicznych i dobre samopoczucie załogi:

Dzisiejszy odcinek miał prawie tysiąc kilometrów. Był bardzo fajny — długi, z dużą liczbą dojazdówek i świetnymi wydmami, miejscami wysokimi nawet do stu metrów. Na dojazdówkach zmienialiśmy się z Tomkiem wiec nie czujemy dużego zmęczenia, wszystko było bardzo pozytywnie.

Po sześciu etapach Dakar Classic 2026 KAMENA Rally Team nie tylko regularnie wygrywa w swojej klasie, ale także systematycznie pnie się w klasyfikacji generalnej, potwierdzając, że historyczny DAF BULL 3300 jest jednym z najmocniejszych punktów tegorocznej edycji rajdu.

Jutro, 10 stycznia, zawodników czeka Rest Day — dzień odpoczynku i regeneracji po wymagających etapach. To również wyjątkowy moment dla kibiców, którzy będą mogli odwiedzić bivouac, spotkać się z zawodnikami KAMENA Rally Team i z bliska poczuć prawdziwy klimat Dakaru.

Napisz komentarz