
Polski pilot Bartłomiej Boba wraz z Czechami Tomášem Vrátný i Jaromír Martincem bardzo dobrze radzą sobie na tegorocznym Dakarze. Chociaż trzeba przyznać, że przygody nie omijają załogi Fesh Fesh Team. Sporo się działo już w minioną niedzielę, na 7. etapie, ale na wczorajszym odcinku specjalnym polsko-czeska załoga nie mogła narzekać na brak mocnych wrażeń. O czym, specjalnie dla czytelników Dakar.pl, opowiedział nam Bartłomiej Boba!
To był odcinek pełny dramaturgii. Już na 30-tym kilometrze zatrzymała nas, rozpaczliwie machając rękami, załoga z Holandii. Zatrzymaliśmy się, poprosili nas o wodę. Okazało się, że ta pomoc trwała tak długo, że miałem okazję porozmawiać z kierowcą.
Młody zawodnik, Ben van der Laar, ściga się w rajdach płaskich, jest nawet mistrzem. Startuje wraz z rodzeństwem na Dakarze, z bratem Janem i siostrą. Zmieniają się co odcinek, każdy prowadzi innego dnia. Jednym z kierowców jest Anja van Loon. Pomogliśmy im, ruszyliśmy i okazało się kilkadziesiąt kilometrów później, mniej więcej 20-30, że wtedy u nas pojawił się problem.

Pękła rura dolotowa z powietrzem do silnika, z intercoolera.


Naprawiliśmy ją, skleiliśmy, zajęło nam to z 50 minut. Okazało się, że to nie wystarczyło. Musieliśmy się zatrzymać drugi raz. Znowu naprawialiśmy ją, myślę, że z 30-40 minut. Aż w końcu się udało się. I z tak ogromną stratą kontynuowaliśmy odcinek.
Dojechaliśmy do ostatnich 30 kilometrów, gdzie zaczynały się wydmy. Dokładnie wtedy, kiedy kończył się dzień, więc pokonywaliśmy je w pełnej ciemności. Poszło to sprawnie, choć była sytuacja mrożąca krew żyła. Z jednej wydmy wyskoczyliśmy trochę za szybko i zatrzymaliśmy się pionowo na przednim zderzaku. Nie wiem, jaki efekt motyla zadziałał, że ten samochód zamiast zostać na zderzaku albo przewrócić się do przodu, wrócił się w tył. Tylne koła opadły i mogliśmy kontynuować.

Jesteśmy po tym rollercoasterze bardzo szczęśliwi, że dotarliśmy do mety. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy Sportowej Kroniki, Bartłomiej Boba.
W czasie niedzielnego 7. etapu także nie brakło przygód:
Materiały od Fesh Fesh Team i Bartłomieja Boby.