Blog, Rajd Dakar

Przedstawiamy legendę Rajdu Dakar – Stephane’a Peterhansela

Stephane’a Peterhansela miłośnikom tego najbardziej wymagającego wyścigu na świecie nie trzeba przedstawiać. To najbardziej utytułowany kierowca w historii Rajdu Dakar, jego trzynastokrotny zwycięzca (sześć razy w kategorii motocykli i siedem razy w kategorii samochodów). W czasie najbliższej edycji wystartuje po raz kolejny, w teamie X-Raid i już teraz można powiedzieć w ciemno, że będzie w gronie faworytów. Oto prawdziwa legenda, „Pan Dakar”, czyli Stephene Peterhansel!

Odbywający się 5 stycznia Rajd Dakar 2020 będzie już 31 występem Stephena’a Peterhansela na tej imprezie. Ten 54-latek zadebiutował w wyścigu w 1988 roku, a trzy lata później sięgnął po swoje pierwsze zwycięstwo w kategorii motocyklów, jadąc na Yamasze. Sukces ten powtórzył też w latach 1992, 1993, 1995, 1997 i 1998, po czym poszukał nowych wyzwań i wystartował w kategorii samochodów. I tutaj okazał się niezrównany, gdyż triumfował w Rajdzie Dakar kolejne 7 razy. W latach 1999-2003, kierując Mitsubishi dwukrotnie znalazł się na podium, by w końcu wygrać w 2004 roku. W 2005 powtórzył swój wyczyn, podobnie jak w 2007.

Na kolejne wiktorie musiał poczekać do 2012 roku, gdy już jako kierowca Mini zwyciężył w 34 czwartej odsłonie Rajdu Dakar organizowanej w Argentynie, Chile i Peru. Następnie w 2013 również nie miał sobie równych. Do trzeciego triumfu z rzędu zabrakło bardzo niewiele, gdyż w 2014 finiszował drugi. Wiąże się z tym interesująca historia, gdyż Peterhansel prowadził na końcowym etapie, ale dostał kontrowersyjny rozkaz, by dać się wyprzedzić koledze z zespołu, Nino Romie, i dać mu wygrać. Rok później ten doświadczony kierowca przeniósł się za kółko Peugeota i w latach 2016 i 2017 dołożył następne dwie statuetki za wygraną Rajdu Dakar. Po wycofaniu się francuskiego producenta aut z udziału w kolejnych edycjach wyścigu zastanawiał się nad swoją przyszłością, ale jak sam twierdził: Nie mogę bez tego żyć i na szczęście jego przygoda z Dakarem trwała dalej.

Po przeniesieniu się do X-Raid i powrocie za kółko Mini w 2019 roku w Peru nie ukończył wyścigu, ale teraz, w Arabii Saudyjskiej czeka go szansa na rehabilitację. Ogromne doświadczenie tego utytułowanego rajdowca z pewnością będą jego atutem podczas przemierzania pustyni Al-Rab al-Chali. Co ciekawe, Peterhansel wystartuje wraz ze swoją żoną, Andreą. Jak mówi:

Szczerze mówiąc to już było trochę nudne, tyle lat z tym samym pilotem. Tym razem to będzie duże wyzwanie.

W przyszłorocznym wyścigu wystartuje kilka ikon Dakaru. Potwierdzony jest udział Carlosa Sainza, jako pilotem Fernando Alonso będzie legendarny Marc Coma. Dobrze, że w tym gronie znajdzie się też ten największy z największych – Stephane Peterhansel, co tylko może sprawić, że ta zbliżająca się wielkimi krokami 42. edycja Dakaru może być jedną z najbardziej ekscytujących w historii.

Napisz komentarz