News

Rajd Dakar w Arabii Saudyjskiej – komentarze

Po 11 latach zmagań w Ameryce Południowej, Rajd Dakar przenosi się na Półwysep Arabski. Z decyzji organizatorów cieszą się przede wszystkim władze Arabii Saudyjskiej, które od dłuższego czasu zabiegały o przeniesienie imprezy. Książę Khalid Bin Sultan Abdullah Al Faisal, prezes Saudi Arabian Motor Federation, przyznał, że sam zawsze marzył o uczestnictwie w Rajdzie Dakar.

Albert Gryszczukhttp://www.rsixteam.pl

Decyzję organizatorów chwali również Albert Gryszczuk z R-Six Team. – W styczniu w Arabii Saudyjskiej jest trochę chłodniej, a to dobra wiadomość dla wszystkich rajdowców – podkreśla Gryszczuk, który brał udział w Rajdzie Dakar, gdy ten był jeszcze rozgrywany w Afryce.

Rafał Sonik

– To świetna decyzja, najlepsza jaką w obecnych warunkach można było podjąć. Możliwości organizacyjne w Ameryce Południowej już się wyczerpały i było powszechne oczekiwanie zmiany. Tam z roku na rok było coraz gorzej, a już ściganie się w Peru w kółko po tych samych trasach było męczące i robione na siłę – powiedział polski zwycięzca rajdu, Rafał Sonik.

Fakt przeniesienia imprezy komentują też zawodnicy ORLEN Team – Maciej Giemza oraz Kuba Przygoński
– Arabia Saudyjska nie jest zaskakującym kierunkiem dla tego rajdu. Do tej pory był on rozgrywany w Afryce i Ameryce Południowej, więc mogliśmy się spodziewać, że organizator będzie szukał alternatywy na kolejnym kontynencie. Na pewno tego typowego piasku pustyni będzie więcej, niż w Peru. Mam nadzieję, że trasa będzie na tyle zróżnicowana, na ile pozwala na to topografia Arabii Saudyjskiej. Myślę też, że lokalizacja jest dobra pod względem logistyki – transport sprzętu do Ameryki Południowej był bardzo dużym przedsięwzięciem – oraz przekazu medialnego dla Europy, ponieważ różnica czasowa waha się w granicach 2-3 godzin – mówi Maciej Giemza


Zdaniem Kuby Przygońskiego jest to dobry ruch ze strony organizatorów. – Przez 11 lat wszyscy zawodnicy i kibice zdążyli poznać Amerykę Południową i wiedzieli, czego można się spodziewać. Przez te lata przemierzyliśmy m.in. Argentynę, Chile, Boliwię czy Peru. Ścigaliśmy się na pustyni Atakama i w wysokich górach. Zapowiedziana zmiana jest bardzo fajna, bo znajdziemy się na nowej ziemi, gdzie nikt nie będzie wiedział dokładnie, czego może się spodziewać. Na pewno będzie to ciekawe przeżycie dla zawodników i kibiców – kończy kierowca ORLEN Team.

Napisz komentarz